24.04.2009: Działkowcy wygrali
To, co dzięki niektórym posłom – w tym prof. Zdzisławie Janowskiej – udało się załatwić dla tysięcy działkowców, jednym głosowaniem zaprzepaścili senatorowie z koalicji. Sprawa wróciła więc do sejmu i znów była powodem gorących sporów.
Przypomnijmy: chodzi o budowę dróg. Projekt nowej ustawy przewidywał: jeśli droga będzie biec przez ogródki działkowe, gmina może je „zamknąć” bez żadnych odszkodowań i wyjaśniania powodów. Z oczywistych względów wzbudziło to protesty działkowców i części parlamentarzystów. Po kilkudniowej debacie udało się zebrać większość, która przegłosowała zmiany korzystne dla działkowców. I wtedy do „dzieła” przystąpili senatorowie z koalicji przywracając jej pierwotne brzmienie. Działkowcy znowu mieliby zostać „na lodzie”.
Zgodnie z procedurą sprawa wróciła do sejmu. Profesor Janowska wraz z innymi posłami znów musiała „wytoczyć” działa w obronie działkowców.
- Co najmniej kilka, kilkanaście dni temu cieszyliśmy się bardzo, ponieważ przyznaliśmy teren zastępczy działkowcom w przypadku budowy dróg. Nierozważni senatorowie odrzucili naszą poprawkę – mówiła prof. Janowska. - Dzisiaj stajemy wobec takiego samego faktu. Pragnę przypomnieć, że stawiamy działkowców w dwóch różnych sytuacjach. Działkowcy, na których terenach buduje się szkołę, otrzymują teren zastępczy, a w drugim przypadku, kiedy przechodzi tam droga, terenu zastępczego rząd nie przyznaje. Jest to niekonstytucyjne, jest to niezgodne z opinią rzecznika praw obywatelskich, nie mówiąc o tym, że jest to burzenie bezpieczeństwa i spokoju ludzi, którzy niczego nie mają poza działką, na której spędzają swoje życie, począwszy od marca do października.
Na szczęście posłowie ponownie wprowadzili zmiany uwzględniające prawa działkowców. Najdziwniejsze jednak było to, że od ostatniej debaty sejmowej nie przybyło żadnych dodatkowych argumentów w tej sprawie – wiadomo było na przykład, że projekt ustawy łamie konstytucję. Mimo to część posłów koalicji z uporem chciało ja przeforsować.

