29.06.2009: Skandal w Instytucie Matki Polki
Jeśli sytuacja w łódzkim Instytucie Matki Polski nie wróci w ciągu tygodnia do normy, to prof. Zdzisława Janowska złoży w prokuraturze doniesienie o popełnieniu przestępstwa przez dyrekcję szpitala. O co chodzi? O zagrożenie życia i zdrowia dzieci.
W szpitalu zarządzono restrukturyzację. i nie byłoby w tym nie dziwnego, gdyby nie fakt, że uderza to w małych pacjentów. Prof. Janowska wsparła ich matki i zorganizowała konferencję prasową na temat skandalicznej sytuacji w szpitalu.
- To co usłyszałam od tych kobiet, a także ich dzieci, które leczą się na skomplikowane choroby neurologiczne w instytucie urąga wszelkim normom – mówi prof. Janowska. Dyrekcja szpitala w ramach restrukturyzacji drastycznie zmniejszyła liczbę łóżek. Na oddziale neurologicznym jeszcze niedawno było 35 łóżek, a jest zaledwie 15. Na nefrologii z 13 łóżek zostało zaledwie 7, zaś na okulistyce z 28 łóżek ledwie 13.
To powoduje ciasnotę i uniemożliwia normalną opiekę rodziców nad dziećmi. Oni po prostu nie maja się gdzie podziać. Co więcej: jak opowiadają maluchy niektóre z nich nagle wylądowały na szpitalnych korytarzach, a aby zjeść posiłek, musiały korzystać z parapetów.
To jednak nie jest najgorsze. Restrukturyzacja to również zmniejszenie etatów lekarzy specjalistów. Efekt? Podczas niektórych dyżurów maluchami cierpiącymi na schorzenia neurologiczne opiekują się lekarze o specjalności… gastrologia lub neurochirurgia.
- Tak nie można. Zmian nie wolno wprowadzać kosztem zagrożenia życia dzieci. Czekam na szybkie zmiany, a jeśli ich nie będzie skieruję sprawę do prokuratury – zapowiedziała podczas konferencji prasowej prof. Zdzisława Janowska, w której wzięły udział także matki i chore dzieci.

