19.12.2009: Wybory prezydenckie 2010: kogo rozpoznają wyborcy?
Według sondażu, do którego dotarła "Gazeta", Krzysztof Makowski i Włodzimierz Tomaszewski to najbardziej rozpoznawalni potencjalni kandydaci na prezydenta Łodzi. Aż 27 proc. ankietowanych powiedziało o jednym i drugim, że to "bardzo dobrzy" lub "raczej dobrzy" kandydaci.
W przyszłym roku Łódź czekają polityczne wydarzenia, które wpłyną na losy miasta: 17 stycznia referendum w sprawie odwołania prezydenta i wybory samorządowe w listopadzie. Szykują się do nich partie polityczne. Wszystkie przeprowadzają sondaże, żeby przewidzieć wynik referendum i sprawdzić, jakie szanse mają potencjalni kandydaci na zwycięstwo w wyborach prezydenckich.
Sondaż, do którego dotarła "Gazeta", przeprowadzono w połowie listopada na zlecenie SLD. Ankieterzy pytali o zbliżające się referendum i sondowali szanse w wyborach polityków - nie tylko lewicowych.
Większość chce odwołania prezydenta. Z sondażu wynika, że ponad 70 proc. łodzian wybiera się na referendum (odpowiedzieli "zdecydowanie tak" i "raczej tak"), natomiast 17 stycznia w domach pozostanie ponad 15 proc. wyborców.
Ci, którzy pójdą tego dnia do urn, w większości zagłosują za odwołaniem prezydenta Kropiwnickiego ze stanowiska (80 proc.).
Inicjatorem przeprowadzenia w Łodzi referendum są miejskie struktury SLD, które na początku września zbierały podpisy wśród łodzian. 44 proc. ankietowanych wiedziało o tym, że to SLD zorganizowało referendum. Natomiast 2 proc. sądzi, że inicjatorem jest PO, a 1,2 proc. - że PiS. 48 proc. badanych w ogóle nie miało pojęcia, kto rozpoczął zbiórkę podpisów.
Ankieterzy pytali też o poglądy polityczne łodzian. Poglądy centrowe deklarowało 23,6 proc. wyborców, lewicowe - 20,2 proc., a prawicowe - 21,6 proc. Natomiast 34,6 proc. nie wie, jakie ma poglądy.
Jeśli wybory do rady miejskiej odbyłyby się pod koniec listopada, największe szanse na zwycięstwo miałaby Platforma Obywatelska. Poparłoby ją 32,4 proc. łodzian. Drugie miejsce zająłby Sojusz Lewicy Demokratycznej (15 proc.), trzecie - Prawo i Sprawiedliwość (9 proc.). Dalej byłyby SdPl Zdzisławy Janowskiej (3,2 proc.), PSL (2,4 proc.), ŁPO Jerzego Kropiwnickiego (2,2 proc.). Niezdecydowanych jest aż 26,6 proc., a 7,6 proc. nie wzięłoby udziału w wyborach.
Najbardziej rozpoznawalni
Najciekawsza część sondażu dotyczyła rozpoznawalności kandydatów na fotel prezydenta. Ankieterzy pytali nie tylko o działaczy lewicowych, ale sprawdzali, jak są znani i jakie mają szanse najpoważniejsi kandydaci z innych ugrupowań. Ankietowanych pytano o same imiona i nazwiska, nie dodając do nich szyldów partyjnych, pełnionych funkcji ani tytułów naukowych.
Najbardziej rozpoznawalni są wiceprezydent Łodzi Włodzimierz Tomaszewski (nie znało go tylko 24,2 proc. badanych) i lider SLD Krzysztof Makowski (32 proc. pytanych). Różni ich to, że Tomaszewski ma większy elektorat negatywny. Następny jest minister infrastruktury i poseł PO Cezary Grabarczyk (40,4 proc. go nie zna), posłanka SdPL Zdzisława Janowska (44,8 proc. nie wie, kto to jest) i były wiceprezydent Marek Michalik (52 proc. nie kojarzy jego nazwiska).
Przyjrzyjmy się, jak najbardziej rozpoznawalnych kandydatów oceniają wyborcy:
* Włodzimierz Tomaszewski - 27 proc. wyborców uważa, że to "bardzo dobry" lub "raczej dobry" kandydat, a 31 proc. twierdzi, że "raczej zły" lub "bardzo zły"
* Krzysztof Makowski - 27 proc. - "bardzo dobry" lub "raczej dobry" kandydat, a 20,4 proc. - "raczej zły" lub "bardzo zły"
* Cezary Grabarczyk - 20 proc. - "bardzo dobry" lub "raczej dobry", a 21 proc. - "raczej zły" lub "bardzo zły"
* Zdzisława Janowska - 21,4 proc. - "bardzo dobry" lub "raczej dobry", a 17 proc. - "raczej zły" lub "bardzo zły"
* Marek Michalik - 13 proc. - "bardzo dobry" lub "raczej dobry", a 18,2 proc. - "raczej zły" lub "bardzo zły
Sondaż przeprowadzono na grupie 500 osób w połowie listopada.

