Posłowie poprzyjcie parytet
Prof. Zdzisława Janowska w imieniu koła SdPl poparła na ostatnim posiedzeniu sejmu ustawę o parytecie. Nic dziwnego - była bezpośrednio zaangażowana w zbieranie podpisów pod społecznym projektem ustawy w tej sprawie.
- Dlaczego jest to tak istotne i ważne, dlaczego kobiety – pytała prof. Janowska w Sejmie. - Nie chcę powielać argumentów, toteż powiem krótko: wiedza, doświadczenie, kompetencje, walory osobowościowe.
Prof. Janowska przypomniała statystyki z sejmowych wyborów z 2007 r. Startowało wówczas 6187 osób, w tym 1428 kobiet, tj. 23,08%. Mandaty zdobyło 20 % kobiet. Gdyby na tych listach znalazło się więcej kobiet, to w Sejmie mogłoby być dużo więcej pań. Przypomniała przy tym badania mówiące, że 70 procent Polaków pragnie równości w życiu społecznym.
Po to właśnie ma być wprowadzony parytet, czyli zrównanie liczby kobiet z mężczyznami na listach wyborczych. Prof. Janowska wskazywała przykład Skandynawii, gdzie równouprawnienie jest normą nie tylko w życiu politycznym.
- Kobiety są świetne - mówiła prof. Janowska. - Ale o wejściu do partii politycznej decydują szefowie partii politycznej. Ja nie znam partii politycznej, gdzie prym wiodą kobiety.

